Menu

Mantyśka!

Złocista pomarańczowa pociecha

Kocie życie zaczyna się po 5-tce

mery

Mantyśka skończyła dziś 5 lat. Z tej okazji wsunęła większą porcję mokrego i spędziła dzień wylegując się tuż przy mojej poduszce. Wygłaskana, wydrapana, mrucząca z zadowolenia, najedzona. Z wiekiem robi się coraz bardziej zadowolona z życia. ;-)

Like a boss

mery

Nic dodać, nic ująć. Po prostu Adolf o poranku. (wita mnie mruczeniem i taką pozycją na poduszce)

 

Zima, praca...

mery

Koty w zimę śpią. 

Śpią tak mocno, że nie mam ochoty pracować.

Zwłaszcza Adolf działa wybitnie demotywująco... Ja pracuję a on śpi i taaaak chrapie.

Nowy członek rodziny - August oraz dużo zdjęć

mery

W sierpniu 2012 zaskoczyłam moje koty. Pod naszą opiekę trafiła czwórka piwniczniaków. 9-tygodniowych. Nagle okazało się, że mam pełne ręce roboty. Kuwety, szczepienia, odrobaczanie, odpchlenie, leczenie. 

Moja dwa kochane koty były dla mnie w tym czasie bardzo wyrozumiałe. Ze spokojem i zrozumieniem przyjęły zmiany i rozłażące się, szalejące, pokładające się na człowieku małe kociaki.

Adolfinka, Czarna, Czarny i Kropek.  Pierwsze imiona.

Adolfinka i Kropek trafiły w październiku do świetnego domu.  Są razem, są kochane i obfotografowane. Z przyjemnością oglądam jak rosną. 

Pozostały mi w domu Czarna i Czarny. Czarna sikała poza kuwetą i była niechętna pieszczotom. Czarny - wzorowy kociak. Przymilny, mruczący, w 100% kuwetkowy. Kochany.

Czarna zdobyła moje serce. Tak czasem bywa. Niesforna mała złośnica z cudnymi oczami.

I nagle jej brzuszek się powiększył. Tak jakby najadła się czegoś dużo za dużo.

Nerwowe wizyty u weta. Badania. Prześwietlenie. USG. I straszna diagnoza. 

FIP. Postać wysiękowa. 

Patrzyłam jak z wenflonem na łapce  wdrapywała się do kuwety i wzorowo załatwiała. I płakałam.

Przerażeniem napełniał mnie jej spokój i serdeczna wdzięczność jaką po swojemu mi okazywała w tych dniach. Dawna złośnica, tuliła się do mnie, mimo osłabienia i bólu mruczała wtulając pyszczek w moją dłoń, kiedy czekałyśmy, aż wreszcie zejdzie cała kroplówka.

Żyła tylko tydzień od diagnozy.

Eutanazja. Błogosławieństwo dla Malutkiej.

Mantysia i Adolf oraz Czarny.

Szukałam mu domu, ale... 

Dostał na imię August.

Jest nowym członkiem naszej rodziny. Bardzo wkurza Adolfa. ;)

 

© Mantyśka!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci