|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Wieczorami...kiedy siedzę przy stole i pracuję, uczę się lub Bógwieco koty mają swoja stałe miejscówki. Mantyśka układa się zawsze w legowisku tuż obok stołu, na wysokości parapetu (legowisko leży na pudełkach) i głęboko zasypia zwinięta w głębek lub "na krewetkę". Adolf za to... zawsze TYKA MNIE W STOPĘ. środa, 01 lutego 2012, mery
TrackBack
|
Nie ma to jak towarzystwo koteczków...